2012
2011
2010
grudzieńlistopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
Z innej strony - nie tylko IT
28.06.2010Ponieważ zajmuję się nie tylko IT uruchomiłem nową stronę http://wysmulek.pl/, a na niej oprócz mojego resume krótkie opisy dwóch książek.
Wgrałem kolę do lodówki
11.06.2010To się nazywa upośledzenie zawodowe... Co dziś zrobiłem z puszką koli? Wgrałem ją do lodówki...
Web 4.0
08.06.2010Kilka lat temu (od 2001, a może jak chcą niektórzy dopiero od 2004) popularność zdobył termin Web 2.0 ukuty na określenie kierunków czy trendów rozwoju sieci World Wide Web, sieci, która od prezentacji treści przeszła do systemów społecznościowych. Teraz mamy postulaty Web 3.0, czyli sieć składającą się z baz danych i bazy danych składające się na sieć. Ja proponuję (i prognozuję) Web 4.0.
Co to jest detalicznie Web 2.0 czy 3.0 można znaleźć w Internecie, zachęcam do lektury. Pamiętać należy, że wciąż mamy ten sam World Wide Web czyli w skrócie - strony internetowe. Strony, których wygląd, zawartość jak i funkcjonalność ewoluują. Po części z uwagi na rozwój technologii, po części z uwagi na zmieniające się potrzeby i przyzwyczajenia użytkowników sieci.
W ten sposób poprzez dodanie możliwości komentowania, recenzowania treści stron WWW czy sprzedawanych za ich pośrednictwem produktów, przez osoby odwiedzające, poprzez możliwość dyskutowania na każdy temat już nie tylko przez listy dyskusyjne (oparte na poczcie elektronicznej) czy IRC (oparte na specjalistycznym oprogramowaniu IRC czyli na "czatach"), zaczęła się budować sieciowa "społeczność". A właściwie sieciowe społeczności bo można grupować się równie dobrze wokół ulubionego serialu telewizyjnego, diety cud czy sklejania modeli żaglowców.
Dalej okazało się, że w Internecie można znaleźć wszystko, ale wszystko i jeszcze więcej niestety. Bo co z tego, że znajdę w Internecie odpowiedź na pytanie w którym roku była Bitwa pod Grunwaldem, skoro może tam być sto dat i każda inna.
Nie mniej sieć zaczęto traktować jako bazę wiedzy, bazę danych przeróżnych i tak oto dochodzimy do podstulatu Web 3.0.
Z drugiej strony mamy tendencję do decentralizowania zasobów czyli Cloud Computing by Amazon, Google czy Microsoft. Czyli zamiast kupować serwery za milion dolarów wynajmujemy w różnych firmach oprogramowanie, sprzęt, łącza itd - to co nam aktualnie jest potrzebne i koncentrujemy się na meritum, bez konieczności budowy kosztownego działu IT. Dział IT i tak jest potrzebny oczywiście w takiej czy innej formie, ale chodzi o zasadę.
Tyle trendy światowe.
Idźmy dalej - skoro rozwijają się chmury i skoro ludzie są coraz bardziej mobilni, usługi i zasoby coraz tańsze, a ludzie lubią się komunikować (Web 2.0) i gromadzić, wymieniać i korzystać z informacji, skoro wreszcie technika bywa zawodna, a "redundancja" jest sposobem na unikanie skutków awarii (no bo skąd się wziął Internet?) to rodzi się Web 4.0.
Wyobraźmy sobie, że swoje dane (np. materiały do pracy magisterskiej - żeby było dobitnie) trzymamy nie na, czy raczej nie tylko na dysku komputera, który może ulec uszkodzeniu w taki czy inny sposób, ale ... w sieci, w chmurze, rozproszone w kawałkach po wielu, bardzo wielu komputerach innych użytkowników Internetu, mających tak jak nasz komputer jakieś stałe, lub okresowo stałe łącze do Internetu.
Wystarczy prosty program, który dane zaszyfruje, pokroi w kawałki i roześle w świat. Oczywiście wymaga to kilkukrotnie większej przestrzeni dyskowej niż trzymanie danych w jednym miejscu, ale ile procent swojego dysku wykorzystujesz teraz? Ile procent przestrzeni dyskowej wykupionej u ISP?
Dostęp do danych jest zawsze, nawet jak jakiś komputer przestanie być dostępny, to mamy kopie w innych miejscach. Dane są bezpieczne, bo szyfrowane i pocięte na kawałki, każdy kawałek jest gdzie indziej. Przestrzeni nie brakuje bo każdy wydziela kawałek swojego dysku, w którym inni mogą trzymać dane. I wreszcie rzecz jest stricte społecznościowa bo nie ma nikogo, kto by zarządzał tym wszystkim czyli trzymał łapę na systemie, bo każdy dobrowolnie przystępuje i korzysta z zalet systemu, albo nie.
Naturalnie to jedynie szkic do projektu, ale czy nie mogłoby tak być?


