Etyka
18.03.2010- Hipokrates?
- A to taki u nas nie pracuje...
Współpracuję, z różnymi osobami i firmami, każdy tak ma, że czasem musi, jedni bardziej od innych. No i oczywiście różni są ludzie, wiadomo.
Zdarza się, że ktoś postępuje nieetycznie, oszukuje, nie wywiązuje się z umowy, nie płaci na czas, albo wcale nie płaci, albo jest złodziejem. Bywa.
Mimo to staram się zawsze postępować godnie. Uważam, że etyczne podejście do "biznesu" jest niezbędne, właściwe i nawet jak się "nie opłaca" to są pewne sprawy ważniejsze niż pieniądze...
- dlaczego, Franz
- w imię zasad s**u
Dziś pierwszy raz spotkałem się z firmą, której pracownik przy podpisaniu umowy powiedział mi wprost, że nie zamierzają należycie się z niej wywiązać...
Zacytuję własną wypowiedź z kiedyśtam: "Ja tego na prawdę nie wymyślam, szczera prawda".
Klęska urodzaju
05.03.2010Trzynaście lat temu kiedy założyłem firmę przez pierwsze trzy miesiące miałem jedno zlecenie. Za trzysta złotych. Sytuacja mocno deprymująca. Rozważałem już likwidację wszystkiego, żyć trzeba.
Później bywało różnie. Raz lepie, raz gorzej. Z czasem zlecenia stawały się poważniejsze. Umiałem więcej.
Czasem zleceń było za dużo. Z jednej strony to stresująca sytuacja bo o klienta trzeba dbać, bo nie wiadomo jak będzie później. Ale z drugiej strony nie można pracować non-stop. Się nie da.
Miłe jest to, że niektórzy klienci, którzy już mnie znają i do mnie wracają, gdy słyszą, że mogę się czymś zając dopiero za miesiąc czy dwa mówią, że poczekają.
Fajną mam pracę. Daje wiele powodów do radości.


