2012
2011
2010
grudzieńlistopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
Fachowcy
29.01.2010Ja to mam szczęście chyba po prostu... Szukam komputera. Mam swoje wymagania, bo to moje narzędzie pracy i ma być taki jak chcę, a nie taki jak akurat firma ma w magazynie. Nie żebym miał jakieś wyjątkowo wydumane wymagania, ale jakieś tam mam. I tyle.
Przedstawiam zatem swoje potrzeby specjaliście - handlowcowi firmy specjalistycznej. Facet gada z pół godziny zaczynając od zdania, że na komputerach to on się nie zna, kolegi nie ma, ale on to z bogatego swego doświadczenia mi radzi, żebym zmienił PC na MAC, Windows na MacOS itd, itd, itd.
Powiedziałem, że od 14 lat robię co robię i mam swoje przyzwyczajenia, a to czego używam używam nie bez powodu, że o krociowych kosztach zmiany wszystkiego nie wspomnę.
A komputera dalej nie mam...
Zatrudnię wróżkę
29.01.2010Przyzwyczaiłem się już, że czasem klienci, którzy nie muszą być zaznajomieni ze specyfiką IT zgłaszają problem mniej więcej tak "no nie działa mi to, klikam ten guzik, pojawia się jakiś komunikat i nic nie działa".
Wówczas pytam, jaki guzik, jaki komunikat itd.
Ale przyszło mi na myśl, że sobie zaktualizuję windows do wersji 7. Będę w awangardzie. Zatem zgodnie z instrukcją wszedłem na stronę producenta mojego komputera, kliknąłem co trzeba, wypełniłem formularz i czekam. Gdzieś po tygodniu dowiedziałem się, że (bezpłatny) abgrejd nie może być zrealizowany bo wystąpił jakiś problem z moja kartą płatniczą. Dostałem taki list e-mail. Na dole było napisane, że mam sobie kliknąć i ponowić płatność. Ale kliknąć nie było co...
Zadzwoniłem więc do firmy. Kazali wejść do FAQ i wypełnić formularz zgłoszenia, poczekać 10 dni. Jeszcze dostałem burę za to, że nie pamiętam numeru zgłoszenia, które przecież było w mailu. Zero odpowiedzi. Po dwóch tygodniach zadzwoniłem ponownie. Ten sam scenariusz.
Po dwóch miesiącach cierpliwość mi się kończyła i zadzwoniłem znowu. Tym razem pan mi podał adres strony, na której mogę zapłacić ponownie.
Pomijam fakt, że gdybym cudem nie znalazł tego listu sprzed dwóch miesięcy to nic bym nie załatwił, pomijam też fakt, że pan mi podał adres z błędami (np. http:\ zamiast http:// - drobiazg, ale cieszy) i że nie miał kompletnie żadnej wiedzy na temat tego co tam zobaczę na tej stronie. Ale dlaczego tej wiadomości nie mogłem znaleźć w pierwszym liście? Albo w tym FAQ? Albo usłyszeć podczas pierwszej rozmowy?
Korporacja. Małe firmy są lepsze.
Częstotliwość
28.01.2010Zapominam czasem, że nie wszyscy "żyją w sieci" i szokuje mnie stwierdzenie, że "dziś już pocztę odbierałem, rano, koło jedenastej".
Małe firmy są lepsze
21.01.2010Ok, nie jestem obiektywny w tym względzie. Ale dość często zdarza mi się "przebijać przez support" dużych firm z sektora IT. Różnych.
Klienci po którejś zakończonej porażką próbie dogadania się, zrozumienia pomocy technicznej - dzwonią do mnie. No i ja się dogaduję. Jest mi łatwiej bo wiem jak być powinno i rozumiem technobełkot osób, które powinny mówić przecież po ludzku.
Już o tym pisałem dawniej i jeszcze dawniej więc teraz po prostu konkluzja - małe firmy są lepsze. Możliwości może mają mniejsze. Ale dbają o klientów, zależy im po prostu jakoś bardziej...
Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!
01.01.2010Oby był lepszy...


