Tworzymy dobre strony internetowe

Złodzieje

15.11.2009
Dostaję regularnie listy z firmy przedstawiającej się jakoś "Rejestr polskich firm branży internetowej". Brzmi jak wykaz urzędowy i o to chodzi. Firma zarejestrowana w Dortmundzie i jest GmbH. W piśmie jestem proszony o aktualizację danych na rok 2009, o sprawdzanie kompletności i poprawności danych. Informują mnie, że i aktualizacja i istnienie moich danych w tym "rejestrze" są bezpłatne.

I potem jest formularz, w którym mogę wprowadzić ewentualne zmiany.

Bezpośrednio pod formularzem jest zlecenie umieszczenia moich danych w wykazie, które kosztuje 1000 euro. Podpisać ten świstek można tylko pod tym zleceniem.

Znaczy na bezpłatne zgłoszenie muszę wydać 1000 euro. Ani tego nie chcę, ani o to prosiłem, ani mi to potrzebne, ale co tam.

Ile osób w codziennym pędzie, czytając treść, bez "małych druczków" podpisze taki papier, złoży takie "zamówienie"?

I żeby było wszystko jasne - taka działalność w Polsce jest niezgodna z prawem, jest to zwykłe wyłudzanie pieniędzy, kradzież. Dlatego firma nie ma siedziby w Polsce, w Dortmundzie tez pewnie nie ma...


Nazwy zmieniłem bo to kanalie i mają na pewno równie etycznych prawników, którzy tylko czekają na głosy oburzenia jak mój...


 



Google

11.11.2009



A Google, firma amerykańska w każdym chyba znaczeniu tego słowa, mająca oryginalne i fajne sumie podejście do swojego logo i fajny pomysł na okazjonalne jego wersje, dziś mnie zaskoczyła, pozytywnie. To miłe. To trzeba umieć chcieć.


 



"Nie jestem informatykiem"

06.11.2009
Jestem autorem bezpłatnego programu SmodCMS. Zgadzam się na użytkowanie go, bezpłatnie. I wiele osób i firm korzysta. I fajnie. Dla nich to wygoda, dla mnie powód radości.

Czasem jednak zdarzają się (tu mi zabrakło przymiotnika) sytuacje. Dziś na przykład zadzwoniła do mnie pani z ogromną pretensją, że u niej w panelu nie widać jednej strony, a ona chce ją sobie podlinkować i dlaczego jej nie widać i o co chodzi i mam jej natychmiast pomóc, bo to robił pan i ona mu przecież zapłaciła, a pan był z Warszawy wziął pieniądze i pojechał do Anglii itd.

A na moje pytanie czy zapoznała się z treścią licencji odpowiedziała, że ona nie jest informatykiem i nie musi się znać.

Pełnia...


 





Wdrożenia BIPAudyt stron WWWBlog Twórcy.pl