Tworzymy dobre strony internetowe

Klęska urodzaju

05.03.2010
Trzynaście lat temu kiedy założyłem firmę przez pierwsze trzy miesiące miałem jedno zlecenie. Za trzysta złotych. Sytuacja mocno deprymująca. Rozważałem już likwidację wszystkiego, żyć trzeba.

Później bywało różnie. Raz lepie, raz gorzej. Z czasem zlecenia stawały się poważniejsze. Umiałem więcej.

Czasem zleceń było za dużo. Z jednej strony to stresująca sytuacja bo o klienta trzeba dbać, bo nie wiadomo jak będzie później. Ale z drugiej strony nie można pracować non-stop. Się nie da.

Miłe jest to, że niektórzy klienci, którzy już mnie znają i do mnie wracają, gdy słyszą, że mogę się czymś zając dopiero za miesiąc czy dwa mówią, że poczekają.

Fajną mam pracę. Daje wiele powodów do radości.


 





Wdrożenia BIPAudyt stron WWWBlog Twórcy.pl